Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kiera Cass. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kiera Cass. Pokaż wszystkie posty

11. Kiera Cass - Elita


Elita, czyli kontynuacja Rywalek.

Tytuł: Elita
Autor: Kiera Cass
Ilość stron: 326
Moja ocena: 7/7

OPIS Z OKŁADKI
Niepokorna Ami Singer jest jedną z sześciu kandydatek,
które pozostały w królewskim pałacu.
Choć planowała być dla księcia Maxona tylko przyjaciółką, jej serce nie chce słuchać rozsądku. Rozdarta pomiędzy tym, co było,
a przyszłością, o jakiej nie mogła nawet marzyć, Ami nie umie
poradzić sobie z chaosem uczuć.

Maxon wydaje się być księciem z bajki- przystojnym, czarującym i wrażliwym, ale to Aspen był jej pierwszą miłością, człowiekiem,
który poznał ją najlepiej.

Napięcie pomiędzy kandydatkami sięga zenitu i Ami ma coraz
mniej czasu, by odkryć, jakiej przyszłości pragnie.

W pewnym momencie panna Singer wpada w poważne tarapaty,
robiąc coś, co może poważnie wpłynąć na jej dalsze losy.
Czy Maxon zdoła ochronić ją przed gniewem ojca?

***
Druga część intryguje, zaskakuje, a nawet...szokuje, ale na pewno nie rozczarowuje!
America, ciągle nie zdecydowana, zaczyna lekko irytować. Na szczęście jej ciągłe zmienianie zdania, nie udzieliło się mnie i chociaż Maxon w tym tomie nie był tak zachwycający, jak w pierwszym i tak pozostaję jego wierną fanką. Nasz książę zachowywał się nadzwyczajnie, co nie za bardzo przypadło mi do gustu. Zawsze znalazł jakieś wytłumaczenie, ale czy było szczere? Dziewczyna prosi go szczególnie o czas, ale jak długo wytrzyma jego cierpliwość? Czy nadal zależy mu na Americe tak samo,jak wtedy, gdy  zobaczył ją po raz pierwszy? Odniosłam wrażenie, że przyszły król Illei jakby trochę się wahał, choć gorliwie zapewniał główną bohaterkę o stabilności jego uczuć. Wiem, jak zakończy się wątek miłosny i rozwiązanie wcale mnie nie zaskoczyło. Ta książka należy do tego rodzaju powieści, które pomimo to, że znamy zakończenie, koniecznie chcemy poznać każdy jej najmniejszy szczegół.
Kiera Cass ma talent do przekazywania nastroju, jaki panuje w jej powieściach czytelnikowi. 
Autorka zdecydowanie utrzymała poziom pierwszej części- oby było podobnie w ostatnim tomie, po który muszę sięgnąć w najbliższym czasie... Elita była wspaniałą lekturą i na pewno jeszcze do niej wrócę.

10. Kiera Cass - Rywalki

Treść tej książki ( jak i całej trylogii) jest prawie tak piękna, jak jej okładka.

Tytuł: Rywalki
Autor: Kiera Cass
Ilość stron: 336
Moja ocena: 7/7

OPIS Z OKŁADKI
Zaczęły się Eliminacje, czyli wielki konkurs.
Jego zwyciężczyni zostanie żoną przystojnego księcia, a w przyszłości
władczynią Illei.
Dla trzydziestu pięciu kandydatek, wybranych z terenów całego
królestwa, Eliminacje to także nadzieja na nowe, lepsze życie.
Na życie, w którym nikt nie jest głodny, a każda dziewczyna może
choć przez chwilę poczuć się jak księżniczka. Niezależnie od pochodzenia...
Ami jest Piątką, należy do kasty artystów. Jako jedyna z grona wybranych nie chciała trafić do pałacu.
Dla niej udział w Eliminacjach to koszmar. Oznacza konieczność
rozstania z Aspenem - jej sekretną miłością - i opuszczenie domu.
A wszystko po to, by wziąć udział w morderczym wyścigu o koronę,
której Ami wcale nie pragnie.
Jednak gdy spotyka Maxona, który naprawdę przypomina księcia
z bajki, dziewczyna zaczyna zadawać sobie pytania, czy naprawdę
chce za wszelką cenę porzucić pałac. Być może życie, o jakim
marzyła, wcale nie jest lepsze niż to, którego nawet nie chciała
sobie wyobrazić...

***
Kiedy czytałam wiele różnych recenzji tej książki, spotykałam się dosyć często ze stwierdzeniem, że ustrój Rywalek przypomina Igrzyska Śmierci. Znowu. Czy autorzy naprawdę myślą, że aby ich książka odniosła sukces, potrzeba w niej podobieństw do tej kultowej trylogii? Wręcz przeciwnie, jeżeli chodzi o mnie, doceniam książki oryginalne, choć nie mogę ukryć, że po pozycje, w których jest mowa o podobieństwie do Igrzysk sięgam bardzo chętnie. 

America Singer, nazywana zdrobniale Ami, jest główną bohaterką powieści. Do Eliminacji zgłasza się ze względu na swoją rodzinę - udział w nich ma im zapewnić wysokie wynagrodzenie i znacznie poprawić sytuację materialną. 
Wraz z przyjazdem do pałacu, Ami poznaje księcia Maxona ( zdecydowanie mój ulubieniec! ) Ich znajomość zaczyna się w sposób dość nietypowy, natomiast to, w jaki sposób Maxon się zaprezentował sprawiło, że pokochałam go od początku do końca trylogii. Fabuła jest dobrze przemyślana, książkę pochłania się w bardzo szybkim tempie. Po jej przeczytaniu mogę również stwierdzić, że udzielił mi się ten... królewski nastrój i naprawdę ją przeżywałam. Bohaterowie, tradycje, sukienki, bale, tytuły ( Lady Americo? ) mocno wpłynęły na moją ocenę. Polecam wszystkim!