Tytuł oryginalny: Girl Online
Autor: Zoe Sugg
Tłumaczenie: Olga Siara
Wydawnictwo: Insignis
Ilość stron: 368
Moja ocena: 7 / 10
OPIS Z OKŁADKI
Pod nickiem Girl Online Penny dzieli się na blogu najskrytszymi myślami
o przyjaźni, chłopcach, szkolnych dramatach, swojej szalonej rodzince
i atakach paniki, które skutecznie komplikują jej życie.
Kiedy sprawy osobiste Penny przybierają naprawdę zły obrót, rodzice zabierają ją do Nowego Jorku. Tam Penny poznaje Noah- przystojnego gitarzystę. Zaczyna się w nim zakochiwać, co szczegółowo opisuje na swoim blogu. Ale Noah też ma pewien sekret. Sekret, który może doprowadzić do ujawnienia tożsamości Girl Online i bezpowrotnie zniszczyć największą przyjaźń Penny.
~~~~
Prawdopodobnie nigdzie nie wspominałam, że YouTube jest jedną ze stron, które odwiedzam codziennie,
co więcej, spędzam tam naprawdę dużo czasu. Subskrybuję dość znaczną liczbę kanałów, a interesując się tym już ponad dwa lata, poznałam również Zoe Sugg, czyli Zoellę. Napisanie książki przez najpopularniejszą brytyjską vlogerkę, z pewnością wywołało ogromne poruszenie wśród blogerów, vlogerów oraz również nas - książkoholików. Osobiście nie odczuwałam dużej potrzeby przeczytania Girl Online zaraz po premierze.
Ostatnio zdecydowanie jestem bardziej skłonna sięgać po literaturę z większą dawką akcji, lubię, gdy coś się dzieje. W jaki więc sposób Girl Online w końcu do mnie dotarła? Otóż, moja przyjaciółka zapewniała mnie,
że jest to wspaniała powieść, którą muszę przeczytać, a co za tym idzie - zrecenzować.
że jest to wspaniała powieść, którą muszę przeczytać, a co za tym idzie - zrecenzować.
,,Kiedy przy kimś płaczesz, kiedy pokazujesz mu to, co boli cię najbardziej,
to znaczy, że naprawdę mu ufasz. ''
Penny to zwyczajna szesnastolatka, która została potraktowana nieco stereotypowo. W zamyśle autorki było zapewne, aby z bohaterką utożsamiała się większość nastolatek w jej przedziale wiekowym. Dziewczyna ciągle wpada w tarapaty, codziennie przytrafiają się jej sytuacje, w których najchętniej zapadłaby się pod ziemię, narzeka na swoją urodę, chociaż ja nie pogardziłabym jej wyglądem, a nawet kiedyś marzyłam o kasztanowych lokach. Dodatkowo, ma kochającą rodzinę, genialnego przyjaciela oraz pasję, która sprawia, że Penny odnajduje prawdziwe wsparcie wśród swoich czytelników.
Mimo tych wszystkich pozytywów, którymi została obdarzona bohaterka, Zoe chciała przede wszystkim udowodnić, że nikt nie ma idealnego życia. Każdy z nas przechodzi przez lepsze i gorsze momenty. Ataki paniki przysparzały Penny nie lada problemów. Jej najlepsza przyjaciółka okazała się zupełnie inną osobą, a jeden incydent wywołał natychmiastowy efekt domina, pociągając za sobą kolejne nieporozumienia.
,,Ale potem przyszło mi do głowy, że może przyjaźnie przypominają czasem ubrania.
Kiedy przestaje nam być w nich wygodnie, to nie znaczy, że coś źle zrobiliśmy.
Mogliśmy po prostu z nich wyrosnąć. "
Historia przedstawiona na kartach powieści nie wyróżnia się oryginalnością, co nie zmienia faktu,
że momentalnie przez nią przebrnęłam. Czytanie opowieści, która mogłaby się zdarzyć naprawdę, niezwykle ułatwia związanie się z postaciami, wgłębienie się w fabułę. Bohaterowie wręcz emanują realnym ciepłem, to osoby, które zostały nakreślone na wzór prawdziwych ludzi. Wątek dotyczący typowych problemów młodzieży, propaguje zachowanie ostrożności oraz zdrowego rozsądku w Internecie. Nadwrażliwość młodych ludzi udzielających się publicznie na krytykę (podkreślę, że w większości przypadków jest ona zupełnie bezpodstawna) jest coraz częściej spotykana, a w Girl Online mieliśmy okazję poznać to z perspektywy Zoe, która w pewnym sensie identyfikuje się z Penny. Jest też Elliot, jej najlepszy przyjaciel , który zmaga się z brakiem tolerancji ze strony własnych rodziców. Takie drobne, mało podkreślone akcenty, a jednak zauważalne przez odbiorcę, aby mógł doszukać się w nich przesłania.
że momentalnie przez nią przebrnęłam. Czytanie opowieści, która mogłaby się zdarzyć naprawdę, niezwykle ułatwia związanie się z postaciami, wgłębienie się w fabułę. Bohaterowie wręcz emanują realnym ciepłem, to osoby, które zostały nakreślone na wzór prawdziwych ludzi. Wątek dotyczący typowych problemów młodzieży, propaguje zachowanie ostrożności oraz zdrowego rozsądku w Internecie. Nadwrażliwość młodych ludzi udzielających się publicznie na krytykę (podkreślę, że w większości przypadków jest ona zupełnie bezpodstawna) jest coraz częściej spotykana, a w Girl Online mieliśmy okazję poznać to z perspektywy Zoe, która w pewnym sensie identyfikuje się z Penny. Jest też Elliot, jej najlepszy przyjaciel , który zmaga się z brakiem tolerancji ze strony własnych rodziców. Takie drobne, mało podkreślone akcenty, a jednak zauważalne przez odbiorcę, aby mógł doszukać się w nich przesłania.
,,Bo kiedy znajdziesz kogoś, kto lubi was za to, jacy jesteście naprawdę, i kogo wy lubicie za to,
jaki on jest naprawdę, musicie zrobić wszystko, co w waszej mocy, żeby go nie stracić."
Girl Online jest niezobowiązującą opowieścią na leniwy dzień, którą zdecydowanie można przeczytać "na raz". Urocza okładka niezwykle pasuje do klimatu książki. Estetyka wydania sprawia, że chciałabym zatrzymać na niej wzrok za każdym razem, kiedy ją widzę. Dla mało wymagających czytelników, którzy chcą po prostu miło spędzić czas z sympatyczną lekturą - zdecydowanie tak.


